Forum Marilyn Monroe


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 23 czerwca 2017, o 11:29



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wypowiedzi o Marilyn
PostNapisane: 15 listopada 2016, o 19:17 
Żona baseballisty
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 13 października 2016, o 12:35
Posty: 343
Hanna Schygulla aktorka niemiecka z pochodzenia Ślązaczka (jedna z moich ukochanych aktorek) Kiedy zmarła Marilyn Monroe, Hanna miała 17 lat...

– "Czułam, że to katastrofa opakowana w sławę. Piękność może być przekleństwem. Powiedzenie, że im kobieta piękniejsza, tym bardziej nieszczęśliwa, jest prawdziwe." Coś w tym jest niestety :(

_________________
"Życie jest jak nudna sztuka w teatrze, ale nie warto się spieszyć z wychodzeniem przed nieuniknionym końcem spektaklu" Andrzej Wajda
Obrazek
mój chomik-zapraszam
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypowiedzi o Marilyn
PostNapisane: 15 listopada 2016, o 19:35 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Tak, zgadzam się całkowicie :(

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypowiedzi o Marilyn
PostNapisane: 15 listopada 2016, o 19:43 
Żona baseballisty
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 13 października 2016, o 12:35
Posty: 343
Narcissa napisał(a):
Tak, zgadzam się całkowicie :(

Straszne :''(

_________________
"Życie jest jak nudna sztuka w teatrze, ale nie warto się spieszyć z wychodzeniem przed nieuniknionym końcem spektaklu" Andrzej Wajda
Obrazek
mój chomik-zapraszam
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Ciekawostki
PostNapisane: 13 grudnia 2016, o 14:43 
Dziewczyna z chóru
Offline

Dołączył(a): 29 czerwca 2016, o 14:03
Posty: 52
Niektóre wypowiedzi naprawdę ciekawe:)
Mnie rozbawił Robert Mitchum:)
----------------------------------
Ona jest jedyną dziewczyną zdolną rozmrozić Alaskę
Magazyn "Stars and Stripes"

Była równie piękna, co nieznośna. A jednak była jedyną
postacią kinematograficzną, którą znałem.
Billy Wilder

Była absolutnym fenomenem jeśli chodzi o komedie, ta kobieta w życiu tworzyła piekło,
na ekranie zaś była boska.
Tony Curtis

Znam mało aktorek obdarzonych takim świetnym talentem do pracy z
obiektywem. Powiedziałoby się, że próbuje oczarować aparat tak, jakby to był człowiek.
Philippe Halsman

Z pasją poszukiwała celu swojego życia. Była do głębi przejęta tym co
robiła. Przebywając z nią nie chciało się umierać. Ona była stuprocentową kobietą,
kobietą najbardziej kobiecą ze wszystkich kobiet na świecie.
Arthur Miller

Była kobietą wyjątkową. Wiele osób, w tym między innymi ja, popełniało
niewybaczalny błąd, że jej nie rozumiało i nie doceniało w niej tego, na co zasługiwała.
A właśnie Marylin tego potrzebowała najbardziej: być
rozumianą i docenianą. Mogła żyć tylko pod tymi warunkami.
Marlon Brando

Nie sądzę, aby kino miało w niedługim czasie odkryć takie "zwierzę filmowe". W Marilyn wszystko
było fascynujące. Moim zdaniem nikt jej nie zastąpi. Cały świat będzie ją opłakiwał.
Jayne Mansfield

Przemysł daje, przemysł bierze. Hollywood, fabryka snów, stworzyło
dziewczynę marzeń. Czy ona mogła obudzić się do rzeczywistości? I czym
była ta rzeczywistość? Czy istniało dla niej życie poza snem, poza marzeniem?
Cytat Normana Rostena, poety i wielkiego przyjaciela Marilyn

Przypominacie sobie śmierć Marilyn? Wszyscy przerwali pracę i wszyscy mieli ten sam wyraz twarzy. Myśleliśmy o tym samym: o dziewczynie, która była tak piękna, młoda i osiągnęła taki sukces,
taką sławę, pieniądzę... jak to się stało, że popełniła samobójstwo? Nikt tego nie rozumiał, ponieważ miała wszystko, czego można było pozazdrościć i nie wyobrażalnym wydawało się, że życie dla niej
nic nie znaczyło, czy też, że jej życie było gdzie indziej.
Marlon Brando

To co mnie urzekło najbardziej to to, że za cudowną legendą, która
streszcza się dla całego świata w jednym słowie : Marylin, jest przede wszystkim kobieta
o spojrzeniu dziecka... I właśnie dlatego tak bardzo ją kocham.
Yves Montand

Kiedy zapytano się Tony Curtisa, jakie odnosi się wrażenie całując tak
długo Marylin, rozdrażniony przez ciągłe odwlekanie tej sceny przez
Marylin odpowiedział: "Całować Marylin to tak jakby się całowało Hitlera."

Kiedy zobaczyłem panią na planie, pomyślałem, że pani nawet nie
przygotowała swojej roli. Potem, uczestniczyłem w pierwszych projekcjach
i muszę stwierdzić, że na ekranie widać tylko panią.
Edith Evans

To jest wielka strata dla wszystkich aktorów i publiczności. To była
osoba pełna talentu jak i osobistego ciepła.
Henry Fonda

To jest ogromna strata dla jej przyjaciół i wielbicieli. To była urodzona aktorka...
Debbie Reynolds

Tym była Marylin Monroe. Małą, biedną dziewczynką, która przez całe życie uporczywie
szukała sympatii, zainteresowania, ponieważ była i czuła się odrzuconym dzieckiem.
Francoise Giroud

Jestem głęboko dotknięty. Wszyscy ludzie kina powinni opłakiwać jej
odejście. Nie było dwóch takich jak ona.
Gene Kelly

To była dziewczyna cudowna i czuła. Miałem ogromną nadzieję, że
skończymy razem ten film. To była jednocześnie wielka gwiazda.
Dean Martin

Jak mogę ją całować, skoro całe jej ciało faluje.
Robert Mitchum

Jest więcej książek na temat Marylin Monroe niż na temat drugiej wojny
światowej. I jest pewna analogia między nimi. To było piekło, ale potrzebne.
Billy Wilder

... Mimo że miała talent niezaprzeczalny, sądzę, że wewnętrznie i
nieświadomie sprzeciwiała się pracy, aby zostać aktorką ...
Sir Laurence Olivier

Chciała być wielką aktorką. Ale trudno było, ze względu na jej wspaniałą urodę,
która była pięknem naturalnym, pięknem wiejskiej dziewczyny, o ile mogę tak powiedzieć,
trudno jej było, powiedziałbym, grać role dramatyczne, głosem małej dziewczynki.
Yves Montand

... Bez makijażu, bez szucznych rzęs, z gołymi nogami, miała twarz i postać najpiękniejszej
z wiejskich dziewczyn z Ile-de-France, takich, o których śpiewano.
Simone Signoret

Być może trudno było z nią pracować, być może nie była aktorką. Ale warto było
poświęcić burzliwy tydzień, żeby mieć te wspaniałe trzy minuty na ekranie.
Billy Wilder

Marilyn posiadała wielki potencjał i nigdy go nie zrealizowała.
Hal Schaefer - nauczyciel śpiewu

Kiedy ona jest tutaj, jest tutaj! Jest tutaj całą sobą...
Clark Gable
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypowiedzi o Marilyn
PostNapisane: 14 grudnia 2016, o 02:00 
Żona baseballisty
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 13 października 2016, o 12:35
Posty: 343
Piękne wszystkie <3

"Gdy sunęła tym swoim erotycznym zygzakiem, jej pośladki podskakiwały jak dwa młode szczeniaki kotłujące się pod prześcieradłem", napisał o MM dziennikarz James Bacon, jeden z jej licznych kochanków.

Amy Greene, jedna z najbliższych przyjaciółek aktorki, wyznała po latach, że gwiazda miała specjalny patent, by podkreślić swoje ruchy: skracała jeden z obcasów o pięć milimetrów, co sprawiało, że jej pośladki przy każdym kroku poruszały się w górę i w dół. Dzięki tej sztuczce, jako mało znana jeszcze aktorka, zdobyła rolę w filmie braci Marx "Love Happy" (1949). Przed castingiem Groucho Marx powiedział do kandydatek: "Dam rolę tej z was, która przejdzie przede mną tak, że dym mi pójdzie z uszu". Po obejrzeniu kilku dziewczyn robił znudzone miny. Gdy przemaszerowała przed nim Marilyn, użył jakiejś sztuczki i z jego uszów nagle zaczęły lecieć kłęby dymu.

"Potrafiła przegadać kilka godzin, opowiadając o nieszczęśliwym dzieciństwie albo o tym, że jej życie nie ma sensu. Niektóre z tych rozmów były tak niepokojące, że jechałem po nią i zabierałem ją na noc do naszego domu". Lee Strasberg

"Po dniu pracy z nią nie panowałem nad agresją. Doprowadzała mnie do takiej skrajności, że po powrocie do domu miałem ochotę uderzyć moją żonę tylko dlatego, że jak Monroe była kobietą". Billy Wilde

Całując ją, czułem się, jakbym całował Hitlera". Tony Curtis

_________________
"Życie jest jak nudna sztuka w teatrze, ale nie warto się spieszyć z wychodzeniem przed nieuniknionym końcem spektaklu" Andrzej Wajda
Obrazek
mój chomik-zapraszam
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypowiedzi o Marilyn
PostNapisane: 6 kwietnia 2017, o 18:52 
Żona baseballisty
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 13 października 2016, o 12:35
Posty: 343
- Cechowala się bystrą inteligencją, która podpowiadała jej jak postępować w danym momencie, jak się "wstrzelić w punkt" - opisywał Marilyn Monroe krytyk filmowy Wiesław Kot jako przykład podając jej debiut w filmie braci Marx. - Miała dostać marginalną rolę. Jej zadaniem było przejść od drzwi do okna, od jednej kreski kredą do drugiej, a zrobiła coś co podpowiedział jej instynkt. Wykonała tzw. monroe walk, czyli przeszła chybocząc wszystkim, czym się dało. I reżyserzy zobaczyli dziewczynę , która jest zjawiskiem. Od tego debiutu zaczęły się poważniejsze propozycje - stwierdził gość radiowej Jedynki.

_________________
"Życie jest jak nudna sztuka w teatrze, ale nie warto się spieszyć z wychodzeniem przed nieuniknionym końcem spektaklu" Andrzej Wajda
Obrazek
mój chomik-zapraszam
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypowiedzi o Marilyn
PostNapisane: 7 kwietnia 2017, o 00:44 
Żona baseballisty
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 13 października 2016, o 12:35
Posty: 343
Krystian Lupa o M.M.
- Ona była przezroczysta. Rozsadzała fałszywe, stereotypowe wyobrażenie o gwieździe, wykreowane przez filmy - przeczytaj rozmowę z Krystianem Lupą o Marilyn Monroe.
Kilka dni temu przedstawiliśmy Państwu Marilyn Monroe intelektualistkę, a 12 kwietnia ukazała się książka "Marilyn Monroe – Fragmenty: Wiersze, zapiski intymne, listy".

Publikacja odsłania nieznaną twarz platynowej blond piękności, uważanej za symbol seksu gwiazdy kina lat 50. Składa się z niepublikowanych dotychczas intymnych zapisków Marilyn Monroe, jej wierszy i listów, które tworzą niezwykły portret wrażliwej, inteligentnej kobiety – diametralnie różny od tego jaki dla potrzeb opinii publicznej wykreowały media. Część z tych notatek można już dziś oglądać w naszej galerii.
Krystian Lupa po lekturze książki tak opowiada o obserwacji prac Marilyn: - To jest wzruszające. Te karteluszki, osobne zapiski, ten papier firmowy rozmaitych hoteli… To fantastyczne, że książka zawiera faksymile notatek, i że mamy do czynienia z tymi wszystkimi plamami, diabli wiedzą czy po ketchupie, czy po zupie pomidorowej. One są trochę jak łzy, jak ślady jej egzystencji, stygmaty.

Poruszające są też jej zamiary, skądinąd bardzo mi bliskie, choć w dobie komputerów mniej aktualne. Jak człowiek kupował zeszyt oprawny w skórę - jak ten jej czarny notesik, to wizualnie miał on być czymś intymnym, cennym. Ale miał też mobilizować do poważnej refleksji, prowadzenia profesjonalnego dziennika związanego – w wypadku Marilyn - z aktorstwem i z jej kondycją ludzką, którą w jakiś dla mnie niebywale intuicyjny sposób asocjuje ze swoimi problemami aktorskimi.

W szkole Lee Strasberga panowała taka tendencja, ale trzeba powiedzieć, że zapiski sprzed okresu jej nauki w Actors Studio też to mają. Strasberg nie nauczył Monroe metody introspekcji czy refleksji własnej, jedynie je w niej rozwinął. Zresztą wspominał on Marilyn w takim właśnie tonie. Wypowiadał się o niej z jakąś niezwykłą miłością Pigmaliona. Uważał, że ma dwóch genialnych studentów - Marlona Brando i Marilyn Monroe. Imponowało mu, że ma tak sławną uczennicę. Obok zapisków odnajdziemy liczne fotografie gwiazdy, jej portrety a również zdjęcia w towarzystwie m.in. pierwszego męża Jamesa Dougherty’ego; największej miłości – jej trzeciego małżonka – Arthura Millera; nauczyciela i powiernika – Lee Strasberga; a także pisarzy – Trumana Capote’a oraz Karen Blixen.

Agnieszka Minkiewicz miała okazję rozmawiać z Krystianem Lupą o Marilyn Monroe i jego najnowszym spektaklu "Persona. Marylin". Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego i Kina pod Baranami prezentujemy fragment tej rozmowy:

Pewne teksty Marilyn Monroe odnalazł Pan realizując spektakl. Gdyby jednak Fragmenty ukazały się wcześniej, czy Persona. Marilyn przybrałaby inną formę?

Z pewnością sporo rzeczy uległoby zmianie, pozostałoby sporo tropów, bo nie sposób po prostu nie ulec zawartości tej książki. Trudno jednak w tej chwili to sobie wyobrazić, kiedy tamten nasz twór jest już gotowy. Kiedy wszystko było rozgrzebane, jakiś motyw mógł się okazać tak niezwykle potężny, że – nie wykluczam tego - podążylibyśmy za nim w improwizacji. Zresztą ta książka bardzo przybliżyła mi okres tworzenia spektaklu. I myślę, że kiedy Sandra dostanie ją do ręki, to ona jeszcze ją przed kolejnymi spektaklami inaczej nastroi. Oczywiście nie wypali z grubej rury, nie zmieni tekstu, ale znajdzie nową inspirację. Także spodziewam się, że ta książka nam jeszcze pomoże.

A zmieni Pana zdaniem podejście do M.M.?

Marilyn Monroe to tak potężny mit, że ciężko byłoby coś w nim zmienić. Ale te zapiski są jednak zdumiewające, jakoś wzbogacają ten mit. Oczywiście te motywy były wyczuwalne. Ona była przezroczysta. Rozsadzała fałszywe, stereotypowe wyobrażenie o gwieździe, wykreowane przez filmy. Coś z niej promieniuje, jest jakimś palimpsestem, to znaczy gra, artykułuje pod swoimi rolami coś zupełnie innego. Tworzy inny byt i – można powiedzieć - nic na to nie poradzi. Z całym zaaferowaniem, nieprawdopodobnym przeżywaniem ona wnosi w te komedie swój prywatny dramat. Czuje się jakieś reisefieber w niej. Zawsze chce gdzieś polecieć, pojechać. Chociażby w tak banalnej roli, jak Słomiany wdowiec - coś wyciekało z niej szparami, tajemnicza energia, magia. To rozczulenie, sposób w jaki wrażliwy widz na nią reaguje są nieuchwytne. Nie są to wyłącznie fascynacje erotyczne czy estetyczne. Ona w drugim człowieku wywołuje rezonans. Jest silnie drgającym kamertonem i człowiek wchodzi w te drgania, chociaż sam za bardzo nie wie co to jest.

Sandra Korzeniak była wymarzoną Marilyn Monroe?

Absolutnie. Choć Sandra jest bardziej drapieżną osobowością. Nie jest aż tak bezradna, ale ma w sobie to samo zdumiewające pomieszanie dziecięcego egotyzmu z, czasami irracjonalną, empatią w stosunku do cierpienia, które wyczuwa w drugim człowieku.

Najpierw powstał pomysł na spektakl czy najpierw spotkał Pan Sandrę Korzeniak?

Spotkałem Sandrę w szkole teatralnej. Miałem z nią zajęcia. Od razu powiedziałem jej, że jest podobna do Marilyn Monroe. To jest dosyć rzadkie – tak silny związek myślenia z ciałem. Każde wyobrażenie budzi w ciele jakiś odruch. Marilyn Monroe cała drga, ona po prostu nie umie inaczej. Z Sandrą jest podobnie.

Niedawno udostępniono nowe materiały na temat Marylin, m.in. zapis ostatniego udzielonego przez nią wywiadu. To co mówi jest precyzyjne, natomiast jej reakcje - chichoty, śmieszki, westchnienia, którymi ona cieleśnie odbiera własne słowa – stoją w opozycji. Ona wypowiada te słowa i się nimi atakuje. Można marzyć o czymś takim w kondycji aktora. W tym sensie Monroe jest bardziej współczesną aktorką - dzisiaj wiedziano by co jej dać do grania. Pięćdziesiąt lat temu grało się inaczej, na co dowodem jest jej słynny konflikt z Laurence’m Olivier’em. Wtedy metoda Stanisławskiego to był jeszcze wybryk, podśmiechiwali się ze szkoły Lee Strasberga. Wielu aktorów, zwłaszcza teatralnych, w żaden sposób nie chciało tego zaakceptować. Wówczas grało się wielkim wyprowadzonym gestem. Działo się to w teatrze i w filmie – wystarczy popatrzeć jak grały Greta Garbo czy Marlena Dietrich. To było inne rozumienie aktorstwa, do którego Marilyn Monroe nie przystawała.


W szkole teatralnej zawsze mówiło się: "wyrzuć przyruchy". A Marilyn Monroe była cała z przyruchów. Ona drga - współcześni jej powiedzieliby, że poza sensem tego, co mówi; ja twierdzę, że jej wibracja prowadzi wrażliwość widza pod opowiadającymi szczegółami roli. W jakiś sposób rozminęła się ze swoją epoką. Z drugiej strony być może to właśnie ona była jedną z tych, którzy sprawili, że zaczęło nas interesować i fascynować co innego w aktorstwie. Inne rodzaje prawdy, których w człowieku można dotknąć.

Czy chciałby pan reżyserować Marilyn Monroe?

Pewnie tak. Chociaż wiadomo, że z teatrem jej nie wyszło, pomimo że ona bardzo marzyła o tym, żeby zagrać w teatrze. Myślę, że była aktorką stworzoną do kina. Na scenie miałaby kłopoty ze swoją emocjonalnością, ze swoim lękiem. Pragnienie zawarte w wyobrażeniu czy w intuicji tego, co chce osiągnąć, jak czuje poszczególną scenę czy ujęcie, uzyskiwała domagając się ogromnej ilości powtórzeń. Bo im wyobrażenie jest ambitniejsze, im bardziej nieuchwytne – a ona takimi się posługiwała, o czym świadczą jej wiersze - tym większe napięcie i tym większy lęk, że się mu nie sprosta. Ona się bała startu w teatrze, bez dubla, bez możliwości powtórzenia kwestii. Poza tym wydaje mi się, że jej emanacja jest do oglądania na zbliżeniach, detalach. Jej aktorstwo jest bardziej w drgnieniach, niż w forsowaniu energii.

Rozmawiała Agnieszka Minkiewicz

Wszystkie zaprezentowane fragmenty rozmowy z Krystianem Lupą pochodzą z wywiadu przeprowadzonego przez Panią Agnieszką Minkiewicz. Rozmowę udostępniło nam Kino pod Baranami za co seredcznie dziękujemy.

_________________
"Życie jest jak nudna sztuka w teatrze, ale nie warto się spieszyć z wychodzeniem przed nieuniknionym końcem spektaklu" Andrzej Wajda
Obrazek
mój chomik-zapraszam
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wypowiedzi o Marilyn
PostNapisane: 11 kwietnia 2017, o 20:40 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3036
Ania napisał(a):
- Cechowala się bystrą inteligencją, która podpowiadała jej jak postępować w danym momencie, jak się "wstrzelić w punkt" - opisywał Marilyn Monroe krytyk filmowy Wiesław Kot jako przykład podając jej debiut w filmie braci Marx. - Miała dostać marginalną rolę. Jej zadaniem było przejść od drzwi do okna, od jednej kreski kredą do drugiej, a zrobiła coś co podpowiedział jej instynkt. Wykonała tzw. monroe walk, czyli przeszła chybocząc wszystkim, czym się dało. I reżyserzy zobaczyli dziewczynę , która jest zjawiskiem. Od tego debiutu zaczęły się poważniejsze propozycje - stwierdził gość radiowej Jedynki.


Widziałam ten "monroe walk" w filmie braci Marx, ale jakoś mnie to nie powaliło i miałam duże wrażenie sztuczności jej chodu, jakby była za bardzo spięta przed kamerą.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do: