Forum Marilyn Monroe


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 21 października 2018, o 13:41



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: TV Alert
PostNapisane: 2 września 2014, o 07:47 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3049
Obejrzałam "Love, Marilyn" i tak jak pisaliście jest to na prawdę wzruszający dokumenty, a słowa Marilyn trafiają prosto w serce. Nie dałam rady obejrzeć tego jednym ciągiem, zbyt dużo emocji. Jedynie szkoda, że cytowali tam Mailera i Colina Clarka... ale był nawet Spoto po którym było widać, że jest bardzo pozytywnie do Marilyn nastawiony i że ma dla niej duży szacunek co da się również odczuć czytając jego książkę.

I zaciekawiło mnie to, że miała dostać nowy kontrakt na 1 milion dolarów... co o tym myślicie? I że został sporządzony na kilka dni przed jej śmiercią. Ile jeszcze rzeczy czeka nieodkrytych w kopalniach Foxa...

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Love, Marilyn (2012)
PostNapisane: 4 września 2014, o 14:28 
Zmysłowa Rose
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 21 sierpnia 2014, o 18:24
Posty: 187
Jutro 15:10 Canal + powtórka jakby ktoś chciał :)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Love, Marilyn (2012)
PostNapisane: 25 września 2014, o 21:40 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3049
Chyba ma dużą oglądalność bo praktycznie 2 razy w tygodniu puszczają ;)

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Love, Marilyn (2012)
PostNapisane: 11 września 2015, o 13:02 
Legenda kina
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 10 września 2015, o 16:43
Posty: 1795
oglądałam go jakiś rok temu i pamiętam, że nie chwycił mnie aż tak mocno za serce, zgadzam się - jej cytaty były naprawdę piękne i miło się słuchało, ale z zamkniętymi oczyma, mnie akurat irytowały niektóre przewijające się postacie, które "mówiły jej słowami" i komentowały ją niepotrzebnie, niemniej warto zobaczyć :)

moja ocena: 8/10

_________________
ale ja, zanim będę mógł żyć w zgodzie z innymi ludźmi,
przede wszystkim muszę żyć w zgodzie z sobą samym
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Love, Marilyn (2012)
PostNapisane: 10 października 2015, o 15:18 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3049
Odniosę się do wcześniejszej mojej wypowiedzi dotyczącej kontraktu na 1 milion $. Mylnie zawsze myślałam, że Marilyn podsunięto nowy kontrakt jakoby za SGTG miała dostać taką okrągłą sumę.

Taki kontrakt rzeczywiście istniał jednak 1 milion $ było sumą za SGTG oraz za jeszcze jeden film dla FOXa, w którym miała zagrać po skończeniu SGTG. To by miało rzeczywiście sens ponieważ samo SGTG nie odniosłoby aż takiego kasowego sukcesu żeby za jeden film wytwórnia mogła wypłacić jej tak olbrzymie pieniądze.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Love, Marilyn (2012)
PostNapisane: 9 października 2016, o 17:35 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 940
Oglądałam i jest poruszający. Niemniej nie podobała mi się tam ta Amy Greene. Przedstawiono ją jako jej przyjaciółkę, a odniosłam wrażenie, że nie jest zbyt pozytywnie do MM nastawiona.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Love, Marilyn (2012)
PostNapisane: 9 października 2016, o 18:36 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3049
Hmm nic dziwnego, w końcu Marilyn i Milton mieli kiedyś przelotny romans, kiedy Amy nie była jeszcze jego żoną. Mimo to, podobno się lubiły, choć ja nigdy do końca tej całej Amy nie ufałam. To podobno od niej wyszła wiadomość, że Marilyn miała 12 aborcji.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Love, Marilyn (2012)
PostNapisane: 9 października 2016, o 21:54 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 940
Marilyn miała naiwną, łatwowierną naturę niestety.
W mojej opinii ta cała Amy Greene w tym filmie wygląda i brzmi pretensjonalnie. Absolutnie nie wzbudza mojego zaufania.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron