Forum Marilyn Monroe


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 26 lipca 2017, o 17:47



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Plany adopcyjne MM
PostNapisane: 9 października 2016, o 11:54 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3036
Narcissa napisał(a):

Oo nic nie wiedziałam o planach adopcyjnych. Znasz jakieś szczegóły?


Nie mogę znaleźć tego artykułu. Podobno Marilyn podczas swojej podróży do Meksyku przejęła się losem chłopca, który był bezdomny i o ile dobrze pamiętam, mieszkał w szałasie. Chciała go adoptować, ale nie zdążyła. Po jej śmierci podobno ktoś do tego chłopca dotarł i on opowiadał o Marilyn i czekał na nią, bo obiecała że po niego wróci.

Na uroczystości pogrzebowej meksykańskie dzieci z sierocińca podarowały jej w ostatnia podróż wielki wieniec kwiatów w kształcie serca "From the Children of Mexico".

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plany adopcyjne MM
PostNapisane: 31 października 2016, o 13:30 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3036
Z biografii M.Morgan:

Według intrygującego artykułu, który ukazał się w magazynie "Motion Picture", pewnej nocy reporter Glenn Thomas Carter i Marilyn przebywali razem w Acapulco. Poznali wówczas ośmioletniego chłopca, który zabawiał gości. W artykule nie wymieniono go z nazwiska, ale Carter twierdził, że dzieciak bardzo zaintrygował Marilyn. Wypytawszy go o wszystko, dowiedziała się, że jego rodzice nie żyją, a on uciekł od swojego wujka i najął się do pracy na budowie, gdzie pozwolono mu nocować w hamaku na rusztowaniu. Potem zrezygnował z tego zajęcia, ale jego życie nie zmieniło się na lepsze, ponieważ zamieszkał w szałasie z przybranymi rodzicami, którzy nauczyli go tańczyć i okradać turystów.
Marilyn była w szoku i kiedy rozpłakała się, chłopak uczynił to samo, po czym zapytał, czy mógłby z nią mieszkać w Kalifornii, a ona pod wpływem impulsu zgodziła się. Następnego dnia udałą się do jego przybranych rodziców i poinformowała ich, że jej przyjaciel Jose Bolanos, zajmie się formalnościami związanymi z adoptowaniem przez nią chłopaka.

Wkrótce później Marilyn odwiedziła jeden z meksykańskich sierocińców. Tam zaproponowano jej adopcję małego dziecka, ale odmówiła, przekazała natomiast 10.000 dolarów na załatwienie sprawy poznanego w Acapulo chłopca. Na pożegnalnym przyjęciu wyjawiła pozostałym gościom, że ma zamiar przygarnąć meksykańskie dziecko. Jej dublerka, Evelyn Moriarty, wspominała: "To właśnie w tamtym okresie, pierwszy raz usłyszałam, że Marilyn myśli o adopcji. Słyszałam, że Do Meksyku, pojechała nie tylko po meble".

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plany adopcyjne MM
PostNapisane: 31 października 2016, o 16:27 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Poza tą kwotą, o której wspomina Morgan, Marilyn przekazała 10 tysięcy na potrzeby tego sierocińca.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plany adopcyjne MM
PostNapisane: 31 października 2016, o 21:15 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3036
M.Morgan pisze dalej:

W rozmowach z George'em Barrisem Marilyn poruszyła temat adopcji, twierdząc, że jest jej przeciwna, gdyż "nikt i nic nie zastąpi mamy i taty". Biorąc pod uwagę jej wcześniejsze plany wobec chłopca z Meksyku, ta uwaga brzmi zaskakująco i nasuwa pytanie, co poszło nie tak.


Co do chłopca, reporter Glenn Thomas Carter odnalazł go rok po śmierci Marilyn w stolicy Meksyku; mieszkał z przybranymi rodzicami i chodził do szkoły. Określając aktorkę mianem swojej "pięknej przyjaciółki", chłopak powiedział reporterowi: Było mi smutno przez wiele miesięcy, bo piękna blond seniorita nie przyjechała po mnie, jak obiecała". Nigdy więcej o tym dziecku nie słyszano.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plany adopcyjne MM
PostNapisane: 31 października 2016, o 22:56 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Ten temat adopcji odnosił się do tego konkretnego chłopca, czy do adopcji w ogóle?
Czytałam kiedyś jakąś jej wypowiedź, w której wspomniała, że mogłaby adoptować dzieci.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plany adopcyjne MM
PostNapisane: 31 października 2016, o 22:57 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3036
Ja już kilka razy czytałam, że miała jakieś plany adopcyjne - raz chciała chłopca, raz dziewczynkę.

Wydaje mi się, że to mogło być chwilowe u niej, pod wpływem emocji. Jak poradziłaby sobie z dzieckiem, skoro nie radziła sobie sama ze sobą?

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plany adopcyjne MM
PostNapisane: 31 października 2016, o 23:04 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Myślę, że się obawiała, że sama sobie nie poradzi z małym dzieckiem. Myślę też, że zaadoptowałaby dziecko (dzieci) gdyby miała męża.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron