Forum Marilyn Monroe


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 23 października 2017, o 21:47



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 22 października 2016, o 18:06 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
"[..] Moja praca jest jedyną godną zaufania nadzieją, którą mam. [...] Dla mnie praca i Lee Strasberg są równoznaczni."

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 22 października 2016, o 18:13 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Lee to na prawdę był jej guru wszystkiego. I mimo, że nieszczególnie za nim przepadam to jego mowa pogrzebowa dla Marilyn była piękna.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 22 października 2016, o 23:57 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Mnie też się ta mowa podobała. A tak w zasadzie to dlaczego za nim (lub w ogóle za Strasbergami) nie przepadasz?

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 23 października 2016, o 00:17 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Paula mimo, że w jakiś sposób pomagała Marilyn przetrwać na planie to z drugiej strony, opowiadała jej straszne bzdury. Poza tym Strasbergowie wyciągali od MM bardzo dużo pieniędzy. Lee potrafił być bardzo wybuchowy i agresywny. Raz nawet zrzucił jakiegoś aktora ze sceny w Actors Studio. Arthur uważał, że Marilyn do końca nie ufała Pauli, ale była jej ona potrzebna ponieważ stała się pomostem do Lee, a on z kolei był traktowany przez Marilyn jako nieskazitelne bóstwo. Według Arthura Paula była mitomanką i wypowiadała się o swoim mężu wręcz w legendarny sposób. Mówiła Marilyn to, co chciała w danej chwili usłyszeć. Przytakiwała jej we wszystkim i zgadzała się z nią, przez co Marilyn bez niej zaczęła się czuć zagubiona. Paula pozwalała jej też brać więcej tabletek. Wiele fanów uważa, że Strasbergowie skrzywdzili i wykorzystali Marilyn dla własnych celów.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 23 października 2016, o 09:01 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Oni z pewnością mieli korzyść z zażyłości z Marilyn, bo zarabiali na niej pieniądze. Paula wydaje się być specyficzną kobietą. O wybuchowym usposobieniu Lee słyszałam, ale tak poza tym nic o nim nie wiem.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 23 października 2016, o 11:28 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Trzeba w takim razie założyć wątek o Lee bo to bardzo interesująca postać. Kiedyś oglądałam o nim film dokumentalny, może jeszcze go znajdę to wrzucę link.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 23 października 2016, o 23:01 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Tak, trzeba koniecznie przydzielić mu wątek, bo jego żona i dzieci mają 8-)

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 23 października 2016, o 23:02 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Zajmę się tym jutro wieczorem :)

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 30 października 2016, o 00:45 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Po premierze "Jak poślubić milionera".

To jest najszczęśliwsza noc w moim życiu. Przypomina mi to zabawę z dzieciństwa, kiedy udawałam, że przytrafiło mi się coś cudownego. Teraz stało się to prawdą. Lecz dziwi mnie, że powodzenie budzi taka nienawiść u ludzi. Chciałabym, żeby było inaczej. Cudownie byłoby cieszyć się sukcesem, nie widząc zawiści w oczach wszystkich dookoła.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 30 października 2016, o 00:55 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Jakie to prawdziwe, nic się obecnie w tej kwestii nie zmieniło.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 30 października 2016, o 00:59 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
To prawda. Ktoś się uczciwie dorobi ciężką pracą, a ludzie patrzą na ciebie jakbyś coś im ukradła albo jakby ci spadło z nieba, a im nie. Przykre.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 30 października 2016, o 01:05 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Zawiść, zawiść i zazdrość.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 2 listopada 2016, o 17:25 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
"Musisz czuć się atrakcyjną, żeby być atrakcyjną".

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 2 listopada 2016, o 17:48 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Prawda! :)

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Marilynowe powiedzonka :)
PostNapisane: 3 listopada 2016, o 18:55 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
"Byłam na kalendarzu, ale nigdy na czas." :lol:

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 46 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron