Forum Marilyn Monroe


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 19 listopada 2017, o 06:01



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Joan Greenson
PostNapisane: 30 października 2016, o 21:10 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Joan Victoria Greenson (ur. 19 lipca 1940 roku, Los Angeles) - córka Ralpha Greensona.

Była nastolatką kiedy jej ojciec zaczął prowadzić sesje terapeutyczne dla MM. Marilyn stała się jej starszą siostrą, która doradzała jej w sprawie chłopaków i makijażu. Kiedy kierowca (Rudy Kautzky) Marilyn nie mógł jej gdzieś zawieźć, często robiła to Joan (Marilyn pod koniec swojego życia była już na tyle oszołomiona lekami i częstym spożywaniem alkoholu, że przestała prowadzić auto). W lipcu 1962 roku, Marilyn zaprosiła do swojego domu Joan i jej brata Daniela (bez rodziców) aby zorganizować urodzinowe przyjęcie dla Joan. Nauczyła ją wtedy tańczyć twista.

Poślubiła Andrew Aebi (ur. 1942) 29.03.1969 w Los Angeles.
Ma córkę Katie (ur. 14.03.1977).


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Joan Greenson
PostNapisane: 30 października 2016, o 21:22 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Bardzo miłe z tymi urodzinami.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Joan Greenson
PostNapisane: 30 października 2016, o 21:43 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Chciałabym zobaczyć Marilyn tańczącą twista :)

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Joan Greenson
PostNapisane: 31 października 2016, o 11:07 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Joan poznała Marilyn na początku 1960 roku. Natomiast w 1961 Greenson poprosił Joan, żeby towarzyszyła MM w spacerach, gdy on czasami spóźniał się na sesje z nią. Podczas takiego właśnie spaceru, po niezręcznej rozmowie na temat tego, jak to Joan bardzo spodobał się The Misfits, Marilyn i ona zaprzyjaźniły się.

Joan opisuje MM jako kruchą, artystyczną, intuicyjną i zabawną (kochającą zabawę). "Dawała mi siostrzane rady odnośnie mężczyzn i życia. Innymi razy wydawało się, jakbym to ja była tą starszą i bardziej doświadczoną i wówczas to ja udzielałam jej siostrzanych rad.".
"Pomogła mi, dodała mi pewności siebie, nauczyła mnie jak tańczyć i tym podobne rzeczy."
"To było jak dwukierunkowa ulica. To było czymś w rodzaju posiadania bardzo dziwacznej siostry, której nigdy nie miałam. To było zawsze złożone - częściowo ponieważ ona była złożona, jej zmieniające się nastroje, ale także z powodu jej sławy: wszystko stało się skomplikowane."

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Joan Greenson
PostNapisane: 31 października 2016, o 12:49 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Marilyn lubiła się wcielać w rolę starszej siostry. Pewnie pamiętała czasy kiedy była młoda i Grace dawała jej rady odnośnie makijażu, mężczyzn itp. Myślę, że chciała poniekąd być tak jak ona: doświadczona i mogąca udzielać rad młodszym. Chyba większość ludzi lubi, kiedy docenia się ich jako swego rodzaju nauczycieli. Daje to w jakiś sposób szacunek i potrzebę bycia komuś potrzebnym.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Joan Greenson
PostNapisane: 31 października 2016, o 16:23 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Tak, a MM miała potrzebę bycia komuś potrzebną, jak wiemy.

ElsieMarina napisał(a):
Kiedy kierowca (Rudy Kautzky) Marilyn nie mógł jej gdzieś zawieźć, często robiła to Joan (Marilyn pod koniec swojego życia była już na tyle oszołomiona lekami i częstym spożywaniem alkoholu, że przestała prowadzić auto).

Tutaj chodziło również o fanów. Joan woziła MM w zamiennym, poobijanym aucie, żeby fani nie mogli jej zobaczyć i jej "złapać".

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron