Forum Marilyn Monroe


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 26 kwietnia 2017, o 06:53



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 26 października 2016, o 11:32 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3021
W życiu też jej się chyba za bardzo nie układało. Zaszła w ciążę w wieku 27 lat i wyszła za mąż za ojca dziecka, z którym się rozwiodła po 3 latach.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 26 października 2016, o 15:20 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 932
W wywiadach, które z nią oglądałam mówiła, że Marilyn w ostatnich latach życia przyjmowała swoje role, ponieważ nie miała pieniędzy, gdyż (jak wiemy) była tak słabo opłacana (tutaj Susan wspomniała o tym, że Taylor zgarniała milion, gdy MM tylko 100 tysięcy), że Marilyn była naprawdę chora i miała gorączkę na planie SGTG, a Cukor był raczej przerażającym reżyserem.
Susan bardzo ładnie podsumowała wypowiedź swoim wnioskiem, że Marilyn oddałaby wszystko, żeby być kochaną i szanowaną za życia.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 26 października 2016, o 23:22 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 932
Macocha Susan jest od niej tylko rok starsza :shock:

Obrazek

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 26 października 2016, o 23:24 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3021
Heh nieźle... pewnie dlatego jej nie pomogła. Lee korzystał z życia jak widać.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 26 października 2016, o 23:28 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 932
Na tym zdjęciu powyżej dziwnie razem wyglądają.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 26 października 2016, o 23:31 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3021
Jest dużo wyższa i ma troche męskie rysy twarzy... mam inny gust niż Lee :mrgreen:

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 26 października 2016, o 23:33 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 932
No nie ma delikatnej urody

Obrazek

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 26 października 2016, o 23:35 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3021
Tu już wygląda lepiej niż na poprzednim zdjęciu. Ale nie wzbudza mojego zaufania :?

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 27 października 2016, o 09:24 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 932
Mojego też nie bardzo.
Córka Susan urodziła się z wrodzoną wadą serca. Susan obwiniała się o to, ponieważ we wczesnych latach 60tych zaczęła zażywać narkotyki. Jednak nie ma medycznego dowodu, jakoby to było powodem wystąpienia takiej wady u dziecka.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 27 października 2016, o 21:42 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3021
Nie wiedziałam, że brała narkotyki.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 27 października 2016, o 21:44 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 932
Nie wiem, jak długo to trwało, ale zgodnie z tym, co czytałam, brała.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 27 października 2016, o 21:51 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3021
W sumie w tych latach 60 wśród sławnych ludzi chyba mało kto nie próbował...

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 30 października 2016, o 13:14 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 932
Orientujesz się może, czy Susan z bratem byli na pogrzebie Marilyn? Nigdzie na zdjęciach nie mogę się ich dopatrzeć.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 30 października 2016, o 13:39 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3021
Niestety, ale nie widzę jej na zdjęciach. Na kilku ujęciach jest Paula i Lee, ale w ich towarzystwie nie ma dzieci. Zaproszone zostało na prawdę wąskie grono osób, które mogły uczestniczyć w ostatniej drodze MM. Ale np. był Greenson razem ze swoją córką i synem, z którymi Marilyn również mocno się przyjaźniła. Myślę, że sąsiedztwo i bliskość relacji z ich ojcem, sprawiło, że Marilyn miała nową, młodszą siostrę. Susan chyba w tym czasie była zupełnie gdzie indziej, grywając w różnych filmach. Może być tak, że po prostu ich kontakty wtedy trochę się rozluźniły. Bo potem to córce Greensona Marilyn się zwierzała z ostatnich wydarzeń swojego życia.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Susan Strasberg
PostNapisane: 30 października 2016, o 16:58 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 932
Susan była daleko, córka Greensona natomiast bardzo blisko, siłą rzeczy zatem z jedną więzy się rozluźniły, a z drugą zacieśniły. Tym bardziej, że Marilyn została "zasymilowana" przez rodzinę Greensona, a Strasbergowie mieszkali w Nowym Jorku.
Gdyby ten pogrzeb nie był tak kameralny to z pewnością bardzo wiele osób z branży by się na nim pojawiło, np. Jane Russell.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron