Forum Marilyn Monroe


Strefa czasowa: UTC + 1


Teraz jest 19 listopada 2017, o 06:00



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 23 października 2016, o 00:19 
Legenda kina
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 10 września 2015, o 16:43
Posty: 1779
tak, cieszę się, że go nie "obsmarowywała", nie puszczała plotek, aby być w centrum uwagi, Jayne Mansfield tak robiła... :roll: aby tylko o niej mówiono

_________________
ale ja, zanim będę mógł żyć w zgodzie z innymi ludźmi,
przede wszystkim muszę żyć w zgodzie z sobą samym


Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 23 października 2016, o 00:23 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Wiedziałem już, że spodziewałem się, jak żartobliwie mówiła Marilyn "szczęśliwej dziewczyny, uwielbianej przez wszystkich mężczyzn", odkrywałem zaś kogoś zupełnie innego, zrozpaczoną kobietę, której cierpienie pogłębiało się niezależnie od tego, gdzie szukała ratunku. Niedługo po rozpoczęciu zdjęć do "Skłóconych z życiem" musiałem przyznać przed sobą, że jeśli do cierpienia Marilyn istnieje jakiś klucz, to ja go nie mam.

A. Miller

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 23 października 2016, o 17:10 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Z tego, co czytałam wynikało, że Arthur chciał mieć zawsze "Marilyn Monroe", podczas gdy ona była najzwyklejszym człowiekiem, a "Marilyn Monroe" to była tylko maska (nie zbyt przez nią z resztą lubiana). I ta najzwyklejsza kobieta go rozczarowała, bo... była zwykła.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 23 października 2016, o 17:39 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Marilyn mówiła, że Arthur chyba lubi głupie blondynki, tylko że nigdy wcześniej żadnej nie miał. Nie twierdze, że jej nie kochał, ale wykorzystywał ją również (choćby do obrony przed komisją gdzie zeznawał) i rozczarował się, że ona przy bliższym poznaniu ma takie problemy... uważał, że ona sama chce się doprowadzić do destrukcji. Poza tym w swojej autobiografii przyznał, że przyzwyczaił się do życia na jej koszt (miał niemoc twórczą bo jak pisał, poświęcał każdy swój czas MM).

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 23 października 2016, o 17:58 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Bardzo nie na miejscu z jego strony było publiczne wyznanie o ślubie, mimo że nawet nie poprosił jej wtedy o rękę - dowiedziała się z mediów, że biorą ślub :shock:

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 23 października 2016, o 22:05 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Tak to było strasznie nie fajne zagranie z jego strony... i brak szacunku do Marilyn.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 23 października 2016, o 22:19 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Gdy dziennikarze ją o to wypytywali to nie wiedziała, co ma odpowiedzieć. Widać było, że źle się czuje z sytuacją, w jaką została wplątana.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 30 października 2016, o 20:42 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Kiedy Marilyn przyjechała ze swoją przyrodnią siostrą do domu Arthura po swoje rzeczy:

Powiedziałam, kiedy przyjadę, ale nie było go w domu. Zrobiło mi się smutno. Myślałam, że zaprosi mnie na kawę czy coś w tym rodzaju. Spędziliśmy parę szczęśliwych lat w tym domu. Ale jego nie było i wtedy pomyślałam: "Może ma rację, co się skończyło, to się skończyło i po co dręczyć się wspomnieniami". Nie sądzisz jednak, że byłoby uprzejmie z jego strony, gdyby powitał mnie w domu? Wystarczyłby jeden uśmiech.

Marilyn powiedziała to Normanowi Rostenowi.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 31 października 2016, o 00:15 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
To było niegrzeczne z jego strony.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 3 listopada 2016, o 16:36 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Słowa Arthura, które przez przypadek przeczytała Marilyn:

Myślałem, że poślubiłem anioła, a odkryłem, że poślubiłem dziwkę.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 3 listopada 2016, o 23:41 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Straszne słowa. Myślę że zraniłyby każdą kobietę :''(

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 3 listopada 2016, o 23:52 
Skłócona z życiem
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 20 września 2016, o 16:39
Posty: 933
Dokładnie. Nie wyobrażam sobie, przeczytać czegoś takiego na swój temat... po prostu straszne. Biedna Marilyn.

_________________
"...albowiem tam, gdzie nie ma już nadziei, pozostaje jeszcze śpiew."

- Victor Hugo, Les Misérables
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 3 listopada 2016, o 23:59 
Dziewczyna żołnierzy
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 13 października 2016, o 12:35
Posty: 377
Narcissa napisał(a):
Słowa Arthura, które przez przypadek przeczytała Marilyn:

Myślałem, że poślubiłem anioła, a odkryłem, że poślubiłem dziwkę.

A kim on był może alfonsem co :^ :/
Straszne :(

_________________
"Życie jest jak nudna sztuka w teatrze, ale nie warto się spieszyć z wychodzeniem przed nieuniknionym końcem spektaklu" Andrzej Wajda
Obrazek
mój chomik-zapraszam
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 8 listopada 2016, o 20:17 
Legenda kina
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 10 września 2015, o 16:43
Posty: 1779
szokujące odkryć co mąż o tobie tak naprawdę myśli... ale może, to i lepiej, że się dowiedziała? rozstali się, a ona nie musiała dalej tkwić w sztucznym małżeństwie, nieszczerej miłości...

_________________
ale ja, zanim będę mógł żyć w zgodzie z innymi ludźmi,
przede wszystkim muszę żyć w zgodzie z sobą samym


Obrazek
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Arthur Miller
PostNapisane: 10 listopada 2016, o 23:26 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 15 lipca 2014, o 22:54
Posty: 3039
Powinna się z nim rozstać już wtedy, ale tkwiła w tym związku kilka lat. Nie wiem czy Marilyn w ogóle była stworzona do tego by żyć w związku z jednym człowiekiem.

_________________
Zmęczyła mnie rola symbolu - pragnę być człowiekiem. Greta Garbo
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 44 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron